Ważna decyzja Ministerstwo Zdrowia dotycząca limitów dla pacjentów onkologicznych. „Załatanie dziury”
Ministerstwo Zdrowia zwiększyło katalog wskazań, dla których przy rozliczaniu nie będzie stosowany mechanizm degresji, wprowadzony na początku kwietnia. Chodzi o pacjentów z rozpoznaniem nowotworu – zarówno w trakcie leczenia, jak i po jego zakończeniu, w okresie obserwacji onkologicznej.
Pacjenci onkologiczni bez limitów
Resort pisze, że zmiany systemowe obejmują nie tylko badania TK i MRI, ale również gastroskopię oraz kolonoskopię. Oznacza to zapewnienie pełnego finansowania badań (TK, MRI, gastroskopia, kolonoskopia) wykonanych na rzecz osób, które nie są już objęte kartą DiLO, jednak nadal pozostają w procesie leczenia lub wymagają regularnej kontroli stanu zdrowia.
Jest to m.in. grupa pacjentów poddawanych chemioterapii, radioterapii, leczeniu systemowemu oraz osób pozostających w długoterminowym nadzorze po zakończeniu terapii onkologicznej – wyjaśnia MZ.
Załatać dziurę
Przypomnijmy, na początku kwietni weszło w życie zarządzenie prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia zmieniające zasady finansowania części świadczeń diagnostycznych. Za tzw. nadwykonania w badaniach gastroskopowych i kolonoskopowych fundusz zapłaci 60 proc., a w przypadku rezonansu magnetycznego i tomografii komputerowej 50 proc. za badania wykonane ponad limit.
Zmiany nie objęły pacjentów onkologicznych z kartą DiLO, ale dotknęły m.in. osoby będące już po leczeniu onkologicznym.
O „dziurze”, w którą wpadali pacjenci po wprowadzeniu limitów, alarmowali lekarze, m.in. Jakub Kosikowski, rzecznik prasowy Naczelnej Izby Lekarskiej.
„Szanowne NFZ i MZ. Zwracam się z uprzejmą prośbą/krzykiem rozpaczy o wyłączenie pacjentów w trakcie i po leczeniu onkologicznym z limitów badań obrazowych. Karta DILO tu już nie daje no-limit i pacjenci wpadają w kolejki. Brak terminów rozwala nam nadzór i leczenie” – pisał niedawno w serwisie X.
Jakiś czas później informował, że pojawiła się szansa na rozwiązanie problemu "dziury" w którą wpadli chorzy w trakcie i po leczeniu onkologicznym.
To poprawi dostępność
– Jest to rozwiązanie, które znacząco ułatwi dostępność do kluczowej diagnostyki pacjentom bliżej miejsca zamieszkania. Ma to szczególne znaczenie w monitorowaniu skuteczności leczenia, wczesnym wykrywaniu nawrotów choroby oraz kontroli ewentualnych działań niepożądanych terapii. Ponieważ obserwacja po leczeniu jest integralną częścią opieki onkologicznej, zapewnienie dostępu do badań na tym etapie ma fundamentalne znaczenie dla bezpieczeństwa chorych – mówi prof. Edyta Szurowska, członkini Zespołu do spraw wypracowania rekomendacji związanych z poprawą jakości i dostępności badań w diagnostyce obrazowej, powołanego przez Ministerstwo Zdrowia, konsultant krajowa w dziedzinie radiologii i diagnostyki obrazowej.
Jak wyjaśnia resort na swojej stronie, decyzja jest efektem prowadzonego monitorowania dostępności świadczeń i czasu oczekiwania na badania, zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, a także prac podjętych w ramach powołanego przez ministerstwo Zespołu ds. wypracowania rekomendacji związanych z poprawą jakości i dostępności badań w diagnostyce obrazowej, powołanego przez Ministerstwo Zdrowia.
Jak dodaje MZ, konieczne jest stworzenie możliwości obserwacji ścieżek leczenia pacjentów onkologicznych oraz zapewnienia ciągłości i pełnego finansowania diagnostyki związanej z monitorowaniem pacjentów onkologicznych w trakcie leczenia onkologicznego (pacjenci z założoną kartą DILO) i w oznaczonym okresie po jego ukończeniu (tzw. follow up), co pozwoli na:
- monitorowanie czasu diagnostyki wstępnej i pogłębionej,
- wyłączenie badań obrazowych i endoskopowych ww. pacjentów z mechanizmów degresyjnych w przypadku obecnych regulacji dot. ambulatoryjnych świadczeń diagnostycznych.